We wczorajszym spotkaniu sparingowym zawierciańskiej „Warty” z trzecioligowym MKS Myszków o ostatecznym wyniku zadecydował rzut karny. Precyzyjnie wykonany przez Bartka Zacharę dał zwycięstwo myszkowskiej drużynie 0-1.
Spotkanie po pierwszym gwizdku rozpoczęli znani zawierciańskim kibicom dwaj zawodnicy gości: Bartosz Zachara i Damian Sołtysik. Od pierwszej minuty przewaga myszkowskiego MKS była wyraźna. Większość akcji rozgrywano na połowie zawiercian, co zmuszało obrońców „Warty” do częstych interwencji. Już w 7. minucie Jurak Krzysztof znakomitą interwencją w narożniku pokazał, że obrona zawierciańskiego zespołu nie będzie łatwą do pokonania. Wiele akcji byłó pod bramką Michała Jaworskiego, doskonale obronionych przez zawierciański zespół. W 14. minucie szybkie i zdecydowane wejście lewą stroną w pole karne „Warty” Przemysława Malczewskiego, zmusiło obronę do ostrej interwencji, co skutkowało podyktowaniem rzutu karnego. Precyzyjnym strzałem, tuż obok lewego słupka popisał się, wykonujący rzut karny, Bartek Zachara, ustalając wynik 0-1 dla MKS Myszków. Ładną interwencję przy obronie tego karnego zaprezentował Jaworski, idealnie wyczuwając kierunek strzału. Niestety, zabrakło kilkunastu centymetrów, aby go obronić.
Pierwszą dobrą okazję na wyrównanie wyniku zawiercianie mieli w 25. minucie, kiedy po faulu na Grycu sam poszkodowany z wolnego pięknie zagrał w pole karne myszkowian, gdzie akcję głową zakończył Robert Majchrzak. Niestety, piłka powędrowała tuż na poprzeczką. W pierwszej połowie zawiercianie mieli jeszcze kilka okazji na wyrównanie. W 30. minucie, po pięknej akcji lewą stroną dokładnym dośrodkowaniem popisał się Łukasz Pasternak. Zabrakło jednak szczęścia i żaden z napastników nie zdołał dosięgnąć piłki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część ładną paradę zaprezentował Mateusz Kozłowski. Zaskoczył ciasno pilnujących obrońców strzałem z „przewrotki”. Niestety, piłka nie trafiła w światło bramki. Głową próbował jeszcze wykończyć strzał Marcin Gryc, ale i to nie przyniosło bramki.
W drugiej partii gra toczyła się w większości w środku pola. Przewaga myszkowskiego MKS nie była już tak bardzo widoczna, chociaż napastnicy z Myszkowa cały czas, systematycznie i z rozwagą zagrażali bramce Jaworskiego. W 48. minucie okazji na wyrównanie nie wykorzystał Marek Surowiec, kiedy po dośrodkowaniu Gryca strzelił tuz obok słupka. Na podwyższenie wyniku dwukrotnie okazję mieli zawodnicy z Myszkowa. W 76. minucie, po pięknym strzale napastnika „czerwonych”, przed utrata bramki zawiercian uratował słupek. 6 minut później, po podobnej akcji obrońcą niedopuszczającym do zwiększenia wyniku okazała się poprzeczka. Trzeba przyznać, że w tym spotkaniu zawodnikom z MKS Myszków zabrakło trochę szczęścia. Dobrą okazję w 85. minucie miał jeszcze Kozłowski, gdzie w zamieszaniu pod bramką gości udało mu się oddać strzał, lecz niestety ten powędrował tuż nad poprzeczką dobrze interweniującego Bartłomieja Wilka.
„Warta” Zawiercie – MKS Myszków 0-1 (0-1)
Skład „Warty” Zawiercie: Jaworski-Nowak, Gajecki, Gumulski, Jurak, Kozłowski, Surowiec, Majchrzak, Pasternak, Miśta, Gryc, Jarzyński. Zagrali także: Czpla, Bołdys, Przybysz, Mukamiełow
Skład MKS Myszków: Wilk, Buchcik, Żelazny, Ojczyk, Trepka, Malczewski, Kornas, Tkacz, Puchała, Zachara, Sołtysik.